17/05/2023
Czym właściwie jest audyt oskarżeń i dlaczego nie jest to przyznanie się do winy? Termin ten może brzmieć nieco onieśmielająco, prawda? „Audyt” kojarzy się z czymś formalnym, prawnym. Jednak w negocjacjach jest to prawdziwa zmiana zasad gry, a zrozumienie tej techniki może całkowicie przeobrazić sposób, w jaki podchodzisz do rozmów o wysokiej stawce.

Zacznijmy od historii z jednego z moich ostatnich szkoleń. Jesteśmy w Chicago, prowadzę sesję umiejętności negocjacyjnych, kiedy pojawia się temat audytu oskarżeń. Rzucam przykład: „Pewnie myślicie, że ci, którzy nie potrafią, uczą”. Wszyscy wybuchają śmiechem. Dlaczego? Bo rozumieją żart: przyznaję, że mogą postrzegać mnie tylko jako trenera, a nie praktyka. Ale zaraz potem przechodzimy do konkretnych pokazów umiejętności z prawdziwego świata. Widzą, że moją rolą jest tu robić jedno i drugie – uczyć i demonstrować. Ten mały „audyt” oczyścił atmosferę. Już nie myślą: „Kim jest ten facet?”. Zamiast tego są w stanie przyswoić to, czego uczę, bez tego mentalnego zgrzytu. Załagodziłem negatywne nastawienie, które z dużym prawdopodobieństwem żywiła większość osób w pomieszczeniu, oczyszczając ich umysły.
I o to chodzi. Audyt oskarżeń nie jest spowiedzią. Nie polega na wylewaniu swoich niepewności drugiej stronie do oceny. Chodzi o usunięcie mentalnego gruzu – wątpliwości, osądów, nieporozumień – abyś ty i twój rozmówca mogli skupić się na tym, co naprawdę ważne.
Uznanie słonia w pokoju
Skuteczność audytów oskarżeń wynika z wyczucia czasu. Przeprowadza się je na początku rozmowy, na samym jej starcie. Pomyśl o tym: każdy wchodzi w negocjacje z bagażem niepokojów. „Czy ta osoba będzie forsować swoją agendę?” „Czy w ogóle obchodzi ich to, co mam do powiedzenia?”. Wcześniejsze zaadresowanie tych cichych obiekcji może zdziałać cuda w budowaniu poczucia zaufania i komfortu.
Postrzegam to jako próbę zrozumienia perspektywy drugiej osoby i, szczerze mówiąc, werbalizację ich ukrytych obaw. Mówiąc: „Pewnie myślicie, że jestem tu tylko po to, żeby forsować własne interesy”, nie przyznajesz się do egoizmu – usuwasz drugiej osobie powód, by tak myślała. Często odpowiadają: „Nie, nie o to chodzi” lub wyjaśniają wszelkie ukryte obawy. Tak czy inaczej, rozładowujesz napięcie, zajmując się słoniem, zanim ten zdąży zadeptać negocjacje.
Audyt oskarżeń a spowiedź: dlaczego to nie to samo
Wiem, że może się to wydawać jak pranie brudów. Istnieje ogromna różnica między spowiedzią a uznaniem. W audycie oskarżeń wymieniasz kwestie, które druga osoba może sobie wyobrażać, nie dlatego, że są prawdziwe, ale dlatego, że mogą stanowić barierę. Nie zliczę, ile razy ktoś powiedział: „O, myślałem, że właśnie to powiesz!”. A ja odpowiadam: „Dokładnie! Dlatego powiedziałem to pierwszy”. To swego rodzaju psychologiczne zestrojenie – stajecie po tej samej stronie ulicy, uznając, że te obawy mogą być w ich głowie, nigdy nie potwierdzając ich jako faktów.
Jedną sztuczką, którą opanowałem, jest formułowanie tych audytów w sposób niemalże kpiący z samego siebie, ale z uśmiechem. Uzyskasz właściwy ton, jeśli jesteś szczerze ciekawy ich reakcji, a nie czujesz się defensywnie. Pomyśl o tym jak o powiedzeniu: „Możecie myśleć, że jestem najmniej inteligentną osobą, z jaką mieliście do czynienia w tym tygodniu”. Powiedzenie tego rozluźnia ich, ponieważ bezinteresownie „uderzyłeś” w siebie. Jasny sygnał, że rozmowa nie będzie prowadzona wyłącznie z twojej perspektywy.
Radzenie sobie z postawą obronną i nadawanie tonu
Oto częste pytanie, które otrzymuję: co zrobić, jeśli twój rozmówca jest już nastawiony obronnie? Zwykle tak jest. Jeśli widzisz, że krzyżują ręce, unoszą brwi lub po prostu wyglądają sceptycznie, masz wczesne ostrzeżenie, że postawa obronna już się pojawiła. Użyj audytu oskarżeń lub etykietowania.
Na przykład, jeśli wiesz, że ktoś myśli, że będziesz forsować twarde stanowisko, spróbuj czegoś w stylu: „Wiem, że myślicie, że jestem tu po to, żeby narzucić swoją wolę. Możecie myśleć, że po prostu oczekuję, że to zaakceptujecie”. Zauważyłem, że użycie audytu oskarżeń w ten sposób sprawia, że są mniej skłonni do pozostania w defensywie, ponieważ teraz pokazujesz im, że nie boisz się rozmawiać o potencjalnych negatywach, które mogą być problematyczne w negocjacjach.
Kiedy używać audytów oskarżeń w rozmowie
Negocjacje umów, dyskusje budżetowe, debaty projektowe – audyt oskarżeń jest odpowiedni w każdej z tych sytuacji, ale wyczucie czasu jest kluczowe. Używaj ich na początku rozmowy, przed prośbą lub przed przekazaniem złych wiadomości. Możesz też wplatać je w trakcie rozmowy, zwłaszcza jeśli nie udało ci się przejść przez wszystkie punkty z twojej listy.
Pomyśl o tym jak o wizycie u lekarza na zastrzyk. Jeśli zaskoczą cię igłą, prawdopodobnie spięsz się lub zareagujesz, prawda? Ale jeśli powiedzą: „Poczujesz ukłucie”, twój umysł się przygotuje, a reakcja będzie o wiele spokojniejsza. Audyty oskarżeń oferują mentalne przygotowanie dla drugiej strony.

Moc „słuchania oczami”
Oto ostatnia wskazówka, którą chcę się z wami podzielić: kiedy rzucasz audyt oskarżeń, obserwuj, jak reagują fizycznie, tak samo jak werbalnie. Czasami mowa ciała mówi głośniej niż słowa. Jeśli zaczynają się rozluźniać, trafiłeś w sedno. Jeśli nadal są spięci, użyj innych umiejętności „Czarnego Łabędzia”, aby dowiedzieć się, co kryje się za tym zachowaniem.
Więc jeśli myślisz: „Czy to nie jest tylko okrężne przyznanie się do winy?”, pamiętaj, że spowiedź dotyczy tego, co zrobiłeś. Audyt oskarżeń dotyczy tego, co oni mogą o tobie myśleć – chodzi o stworzenie otwartej drogi, na której druga strona może poczuć się zrozumiana i wysłuchana, bez szumu niezweryfikowanych założeń.
W świecie, w którym każdy forsuje swoją agendę, poświęcenie chwili na oczyszczenie atmosfery za pomocą audytu oskarżeń może być tajną bronią, która doprowadzi ciebie i twojego rozmówcę do momentu „Zgadza się!”. A kiedy tam dotrzesz, negocjacje stają się o wiele łatwiejsze. Spróbuj więc następnym razem. Będziesz zdumiony, jak szybko może dojść do prawdziwego dialogu, gdy oczyścisz umysł rozmówcy.
Nieprawdziwe przedstawienie danych w audycie – aspekt prawny
W kontekście audytu, w znaczeniu kontroli finansowej lub księgowej, warto wspomnieć o aspekcie prawnym dotyczącym nieprawdziwego przedstawiania danych. Prawo przewiduje konsekwencje dla urzędników publicznych, którzy z zamiarem oszustwa świadomie zniekształcają istotne informacje związane z audytem przeprowadzonym przez audytora państwowego w departamencie audytu. Takie wykroczenie jest klasyfikowane jako wykroczenie klasy C.
Należy jednak podkreślić, że ten aspekt prawny dotyczy audytu w rozumieniu kontroli i weryfikacji dokumentacji, a nie audytu oskarżeń, który jest techniką negocjacyjną mającą na celu poprawę komunikacji i budowanie zaufania w rozmowach.
Pytania i odpowiedzi (FAQ)
P: Czy audyt oskarżeń to przyznanie się do winy?
O: Nie, audyt oskarżeń nie jest przyznaniem się do winy. To technika negocjacyjna polegająca na werbalizacji potencjalnych negatywnych założeń lub obaw drugiej strony, aby oczyścić atmosferę i ułatwić komunikację.
P: Kiedy najlepiej stosować audyt oskarżeń?
O: Najlepiej stosować audyt oskarżeń na początku rozmowy, przed przedstawieniem prośby lub przed przekazaniem złych wiadomości. Można go również wplatać w trakcie rozmowy, jeśli wyczuje się napięcie lub postawę obronną drugiej strony.
P: Czy audyt oskarżeń zawsze działa?
O: Audyt oskarżeń jest skuteczną techniką, ale nie gwarantuje sukcesu w każdej sytuacji. Jego skuteczność zależy od kontekstu rozmowy, umiejętności negocjatora i reakcji drugiej strony. Ważne jest, aby stosować go z wyczuciem i autentycznością.
P: Czy audyt oskarżeń można stosować w życiu codziennym, poza negocjacjami biznesowymi?
O: Tak, koncepcja audytu oskarżeń jest uniwersalna i można ją stosować w różnych sytuacjach życiowych, gdzie ważna jest komunikacja i budowanie relacji, np. w relacjach osobistych, w rozwiązywaniu konfliktów czy w komunikacji w zespole.
Jeśli chcesz poznać inne artykuły podobne do Audyt oskarżeń: narzędzie negocjacyjne, możesz odwiedzić kategorię Rachunkowość.
