11/11/2024
W ostatnim czasie polski rynek suplementów diety wstrząsnęła informacja o wykryciu rtęci w produktach popularnej firmy SFD. Sprawa wyszła na jaw dzięki inicjatywie internetowego twórcy, który postanowił zbadać skład kreatyny tej marki. Wyniki okazały się alarmujące i rzuciły cień na bezpieczeństwo suplementów dostępnych na rynku.

Jak odkryto rtęć w kreatynie SFD?
Cała afera rozpoczęła się od filmu opublikowanego na Instagramie przez profil fit_recenzje. Autor, znany z rzetelnych analiz składów produktów fitness, postanowił wziąć pod lupę kreatynę firmy SFD, jednego z największych polskich producentów suplementów diety dla osób aktywnych. Wysłano próbki losowo wybranych opakowań do niezależnego laboratorium. Wyniki analiz były szokujące – w kreatynie wykryto niedopuszczalne ilości rtęci, znacznie przekraczające obowiązujące normy bezpieczeństwa.
Reakcja Głównego Inspektoratu Sanitarnego
Sprawa, nagłośniona w mediach społecznościowych, szybko trafiła do Głównego Inspektoratu Sanitarnego (GIS). GIS, po otrzymaniu zgłoszenia, podjął natychmiastowe kroki w celu weryfikacji tych doniesień. Przeprowadzone przez Sanepid badania laboratoryjne potwierdziły obecność rtęci w badanych partiach kreatyny SFD. Co więcej, stwierdzono, że poziom zanieczyszczenia przekraczał dopuszczalne normy aż o 1300 procent! Tak drastyczne przekroczenie norm stanowiło poważne zagrożenie dla zdrowia konsumentów.

Oświadczenie firmy SFD i wycofanie produktów
W obliczu potwierdzonych wyników badań, firma SFD wydała oficjalne oświadczenie, w którym odniosła się do zaistniałej sytuacji. Spółka przyznała, że otrzymała sygnał o potencjalnej wadzie jakościowej w jednej z partii kreatyn, wyprodukowanej na jej zlecenie przez zewnętrznego dostawcę. SFD podkreśliło, że natychmiast podjęło działania wyjaśniające, w tym weryfikację certyfikatów jakości przedstawionych przez dostawcę surowca. Certyfikaty te miały potwierdzać, że kreatyna jest wolna od wad i zanieczyszczeń. Jednak, jak pokazały badania Sanepidu, certyfikaty te okazały się niewystarczające.
Lista wycofanych partii kreatyny SFD
W wyniku kontroli Sanepidu, firma SFD została zobowiązana do wycofania ze sprzedaży konkretnych partii kreatyny. Poniżej przedstawiamy listę produktów i numerów partii, które zostały wycofane:
| Nazwa produktu | Numer partii | Data przydatności do spożycia |
|---|---|---|
| SFD Creatine 200 cap | 1E3.T00 | 07/2024 |
| SFD Creatine 200 cap | 4E2.T00 | 07/2024 |
| ALLNUTRITION Creatine muscle max 500 g natural | 1E5.T24 | 09/2024 |
| ALLNUTRITION Creatine muscle max 500 g natural | 4E2.T24 | 07/2024 |
| ALLNUTRITION Creatine muscle max 500 g natural | 3E4.T24 | 08/2024 |
| SFD Creatine 250 g natural | 2E3.T24 | 07/2024 |
| SFD Creatine 200 cap | PE1.T00 | 06/2024 |
Firma SFD poinformowała, że przyczyną zanieczyszczenia było wykorzystanie wadliwego surowca przez producenta. Mimo posiadania certyfikatu, surowiec okazał się zanieczyszczony rtęcią. Wszystkie wskazane partie produktów zostały natychmiast wycofane ze sprzedaży i nie są już dostępne w sklepach SFD. Firma zapewnia, że obecnie w sprzedaży znajdują się wyłącznie kreatyny, co do których ma pełne zaufanie, że są bezpieczne i spełniają wszystkie normy jakościowe.
Kim jest firma SFD? Historia i misja
SFD to polska firma z bogatą historią, sięgającą lat 90. XX wieku. Założycielem jest Mateusz Pazdan, pasjonat sportu, który dostrzegł brak przestrzeni dla osób aktywnych fizycznie do dzielenia się wiedzą i doświadczeniami. W 1999 roku powstało forum dyskusyjne o tematyce sportowej, które dało początek dzisiejszemu imperium SFD. Firma z małej inicjatywy przekształciła się w jednego z liderów branży odżywek i suplementów diety w Polsce.

Misją SFD, jak sami deklarują, jest dostarczanie bezpiecznych i skutecznych suplementów diety, wspierających zdrowie i dobre samopoczucie. Firma podkreśla swoje zaangażowanie w badania i kontrolę jakości produktów, dążąc do transparentności i najwyższych standardów.
Badania i bezpieczeństwo produktów SFD
SFD deklaruje, że zdrowie i bezpieczeństwo konsumentów są dla nich priorytetem. Firma podkreśla, że przykłada ogromną wagę do badań suplementów, współpracując z laboratoriami i zwiększając budżet na kontrole. Celem SFD jest uzyskanie statusu najlepiej przebadanego producenta suplementów w branży fitness w Polsce i na świecie.
W kontekście afery z rtęcią, firma z pewnością będzie musiała jeszcze bardziej wzmocnić swoje procedury kontroli jakości i odzyskać zaufanie konsumentów. Incydent ten pokazuje, jak ważne jest nie tylko poleganie na certyfikatach dostawców, ale również prowadzenie własnych, niezależnych badań i analiz.

Czy kreatyna SFD jest teraz bezpieczna?
Firma SFD zapewnia, że wycofane zostały jedynie wskazane partie produktów i obecnie w sprzedaży dostępne są wyłącznie bezpieczne kreatyny. Jednak afera z rtęcią z pewnością podważyła zaufanie części konsumentów. Przed zakupem suplementów diety, w tym kreatyny, warto zawsze dokładnie sprawdzać informacje o produkcie, w tym numer partii i datę ważności. W przypadku wątpliwości, można skontaktować się bezpośrednio z producentem lub Głównym Inspektoratem Sanitarnym.
Podsumowanie
Wykrycie rtęci w kreatynie SFD to poważny incydent, który przypomina o konieczności zachowania ostrożności przy wyborze suplementów diety. Choć firma SFD podjęła działania naprawcze i wycofała wadliwe partie produktów, konsekwencje tej afery mogą być długotrwałe. Konsumenci powinni zachować czujność i wybierać suplementy od zaufanych producentów, którzy przykładają wagę do jakości i bezpieczeństwa swoich produktów. Warto również śledzić komunikaty GIS i innych instytucji odpowiedzialnych za kontrolę rynku suplementów diety.
Jeśli chcesz poznać inne artykuły podobne do Rtęć w kreatynie SFD? Co musisz wiedzieć, możesz odwiedzić kategorię Rachunkowość.
